Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peter Philips. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peter Philips. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 lutego 2013

Chanel i Peter Philips

Właśnie Vogue Paris podarowało mi smutną wiadomość. Peter Philips odchodzi z Chanel. Szkoda...

wszystkie zdjęcia z sieci







Oprócz kampanii z Jac był odpowiedzialny za odnowienie wizerunku kosmetyków Chanel, z dokładniejszych dokonań podam tylko, że to on wymyślił lakiery Jade, Peridot  wiele innych...

wtorek, 2 października 2012

Chanel w Paryżu - co na oczach wiosną?

Pokaz Chanelowy troszkę mnie zaskoczył. Nie lubię za bardzo takiej stylistyki, metaliczny srebrno-niebieski cień to nie jest to, co lubię najbardziej, do tego toporna czarna kreska kredką... ale może tak się nosi ;) Za to na ustach jest coś ładnego. Czekamy na info, co to jest ;) [zdjęcia ze style.com]




PS. Kredki do brwi Chanel z ostatniego zdjęcia - uwielbiam!!


Dopisek: według wywiadu, udzielonego przez Petera Philipsa magazynowi Vogue, metalik na oczach był zainspirowany podłogą w nowym studiu Karla Lagerfelda. Na tę okazję stworzono nowy cień z gamy Illusion d’Ombre, utrwalono go pudrem z takim samym połyskiem. Usta pomalowano pomadką Chanel Rouge Allure w kolorze Gracile oraz błyszczykiem Chanel Glossimer - Plaisir.
(info z vogue.com)

Magia Chanel

Co mnie pociąga w Chanel? Nie logo, nie szpan... Historia Mademoiselle Coco jest wszystkim znana, z filmów, książek, itp. Dla mnie markę kształtuje kilka elementów, które razem z marketingowo stosowaną "niedostępnością" tworzą mimo wszystko pociągającą całość.
Najpierw - ukochany kwiat Coco Chanel - kamelia. Jest po prostu piękna, pojawia się bardzo często jako dodatek do projektów, w formie broszki, biżuterii czy ozdoby butów.
 







Na zdjęciu okładka książki o projektach i kolekcjach domu mody Chanel, z dwiema kameliami, białą i czarną - duo kolorystyczne bardzo znane każdej miłośniczce klasycznych klimatów, promowanych przez Gabrielle.
W dziale urody Chanel kamelia pojawia się jako składnik produktów pielęgnacyjnych i nazwa szminki (o pięknym kolorze).

Podobnie jak w życiu Coco, nie może zabraknąć tu mężczyzn ;) Pierwszy to kontrowersyjny ale bezsprzecznie zdolny Niemiec - Karl Lagerfeld. Bardzo charakterystyczna sylwetka (która była wzorem przewodnim zeszłorocznej świątecznej kolekcji Sephory), siwe włosy związane w kucyk, stójka w koszuli i  skórzane rękawiczki bez palców - to jego znaki rozpoznawcze. Jedna z ciekawostek, które o nim słyszałam - potrafi pięknie rysować i twierdzi, że każdy projektant musi to umieć. Do tego swoje projekty podobno koloruje cieniami Shu Uemury. Myślę, że stąd nowa kolekcja Shu: stworzona w kolaboracji z Lagerfeldem. Zawierają się w niej m. in. kultowy olejek do demakijażu w limitowanym opakowaniu, zalotka, naklejki na paznokcie i przepiękne rzęsy, widoczne na visualu:

















Jeśli chcecie wiedzieć, jak zmienić się w postać z obrazków na produktach z limitowanki, możecie obejrzeć film Nic z pixiwoo w TWO magazine. Wygląda zabawnie ;) Tak dla informacji: produkty Shu Uemury nie są dostępne w Polsce (coś nowego...).






Drugi mężczyzna związany z firmą Chanel, a właściwie całkowicie z urodową jej częścią to Peter Philips, oficjalny makijażysta marki. Nie ma zdjęcia, na którym nie miałby na sobie białej eleganckiej koszuli ;) Odpowiada on m. in. za boom na lakiery Chanel, głównie za sprawą koloru Jade. To właśnie ten lakier spowodował, że wszystkie lakieromaniaczki (i nie tylko) ogarnął szał na miętowe paznokcie. Spowodowało to też, że Chanel, słynący z klasyki: róży, czerwieni, beży na paznokciach zaczął nie tylko nadążać za trendami, co kreować je. Później był Paradoxal i bardzo często kopiowany przez inne firmy Peridot.
Jednak najbardziej uwielbiam jego makijaże z pokazów. Wszystkie wpisują się w konwencję pokazu, czy opiera się ona w danym sezonie na inspiracji morzem, czy szlachetnymi kamieniami. Najważniejsze, że zawsze potwierdzają szyk i klasykę domu mody Chanel.