Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trendy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trendy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 października 2012

Czas na Japonię - SS 2013 Tokyo Fashion Week


To jeszcze nie koniec. Jak wiadomo, czeka nas jeszcze Fashion Week w Łodzi (24-28 października 2012), ale na całym świecie Fashion Weeków jak mrówków (:P). Dzisiaj Tokyo, ale na pewno będzie jeszcze o jednym - na MACowym podwórku - ale to jeszcze nie dziś.
(zdjęcia z maccosmetics.tumblr.com)

  Nozomi Ishiguro Tambourine:
 



Shiroma:


takie usta chyba są lubiane przez makijażystów:


 Pierwsze zdjęcie znalazłam gdzieś w internecie, na pewno związane jest z jakimś kalendarzem Maybelline, modelka jest miss sierpnia - styl komiksowy nie do podrobienia. Drugie - to promo pic - chyba od razu widać - Illamasqua, makijaż zrobiony przez Alex Box.

piątek, 12 października 2012

India Fashion Week SS2013

M∙A∙C SS13 Wills Lifestyle India Fashion Week
Ha! A co, wszyscy mają, Indie też :) Zdjęcia będą z MACowego tmblra, tam pojawiły się m. in. makijaże, które - gdyby nie wiedzieć, że są z różnych pokazów - możnaby "wypuścić" razem na wybieg... ;)

Gaurav Gupta:
 Przepiękna neonowa kreska, świetnie wygląda przy cerze w odcieniu żółtawej oliwki...


Dev r Nil:
Biały liner na górnej i dolnej powiece - mi kojarzy się z indiańskimi albo afrykańskimi wzorami na ciele...albo z racji pory - z norweskimi wzorami na swetrach :D

I jeszcze kilka:

Poonam Ghosh:
 
Rewelacyjnie zaznaczone zagłębienie powieki, do tego ta cera...

Manish Malhotra:
 
Spójrzcie na te rzęsy!!


Zdecydowanie jest się czym inspirować. Niestety nasz polski koloryt może nie współgrać z niektórymi rozwiązaniami, ale od czego mamy kreatywność... :)

Taste Temptation grudzień 2012

Wszyscy już widzieli zapowiedzi kolekcji świątecznej MACa, ale niestety to nie wszystko. MAC chce wszystkich naszych pieniędzy, więc przed Świętami kolekcji będzie duużo. Na przykład kolekcja Taste Temptations:

 
Znajdą się w niej następujące produkty:
Szminki Mattene
Nocturnal Instincts - Średnia, szara lawenda
Seductive Intent - Żywy fiolet
Night Blooming - Róż z niebieskim tonem

Lipglass
Good Times -Blady wrzos
Revenge is Sweet - Żywa purpura
Perky - Błyszczący fiolet

Róż
Passionately Tempted - Stonowana magenta
Unconventional - Blada błyszcząca lawenda

Cienie do powiek
Stay Sultry - Głęboki granat
Look at the Eyes - Delikatny fiolet
Naval  - Granat
Carbon - Czerń

Fluidline
Waveline  - Granat z subtelną złotą opalizacją
Macroviolet - Głęboki przydymiony fiolet z czerwoną opalizacją  

Lakier do paznokci                         
Blue Gaze - Ciemny chaber
For Fun - Czysty, głęboki fiolet

Pędzle
129 POWDER/BLUSH        
211 POINTED LINER                    

Sztuczne rzęsy Extreme Black 


Pojawiają się ukochane przez wielu pomadki Mattene, a cała kolekcja jest bardzo fioletowa. I chociaż fiolet to podobno kolor osób niezrównoważonych psychicznie, czekam z niecierpliwością na tą kolekcję. 


(info i zdjęcie ze specktra.net)

środa, 10 października 2012

Harper's Bazaar Polska

Już jest, zerowy numer Harpera na Polskę. Chętnie zajrzałabym do środka, ale zimnym prysznicem było dla mnie wykorzystanie okładki z wrześniowego brytyjskiego wydania... dlaczego nie zostało zmienione zdjęcie - choćby na jakieś z tej samej sesji...?



Mam nadzieję, że nie zapowiada to niskobudżetowego podejścia do wydania polskiego. Trzymam kciuki, żeby polska edycja była równie dobra jak brytyjska. Przeciętny czytelnik przekona się o tym w marcu - wtedy czasopismo wejdzie do ogólnej sprzedaży.
(zdjęcia z facebookowego profilu Harpera i internetu)

czwartek, 20 września 2012

Pachnąco...

Trendy jesienne mniej więcej znamy, a co ze stałymi elementami każdej jesieni? Zmieniamy produkty pielęgnacji twarzy (jacyś chętni na kwasy?), garderobę... i zapachy.  Ta pora roku jak dla mnie kojarzy się z lasem i grzybami (mało romantycznie), butwiejącymi liśćmi (jeszcze ciekawiej) i wilgocią w powietrzu. Ale nuty w perfumach lubię te same od kilku jesiennych sezonów.
Zaczęło się od drzewno-korzennych Sensuous od Estee Lauder. Pokochałam je jak tylko się pojawiły, mam do tej pory. Po krótkim romansie z ich nowszą wersją Noir (bóle głowy), wróciłam do klasyka, a potem odkryłam troszkę podobną wersję wytrawniejszą...
Padparadscha firmy Satellite to zapach niszowy, na pewno przez to, że nie jest łatwo go dostać w perfumeriach. Jest też specyficzny. Jak dla mnie ma w sobie coś z Sensuous, ale na pewno bez jego miodowej i słodkiej otoczki. Do tego bardzo dużo pieprzu i według mnie - dymu. Design butelki trochę kojarzy się z orientem, może to sugestia nasuwająca się dzięki nazwie - Padparadscha to nazwa szafiru pochodzącego ze Sri Lanki, w odcieniu pomarańczu lub różu.
Powielające się w tych dwóch zapachach składniki to pieprz, drzewo sandałowe i ambra.








Kolejny zapach jest bardzo kobiecy i - mówiąc szczerze - odurzający. Mowa o Idylli Eau Sublime od Guerlain. To również moja miłość od pierwszego spotkania, bardzo niezrozumiała przez moich znajomych. Może się bowiem kojarzyć z babcinymi wodami kolońskimi sprzed kilkudziesięciu lat.
Jest w niej róża. Róże. Dużo róż. Trochę owoców, ambra... i róże :) Nie wydaje mi się, żeby był to bardzo komercyjny zapach, ale ma w sobie to coś.








I znowu Guerlain. Piękna butelka, ciekawa zawartość. Z tym zapachem musiałam się oswoić, jest inny, niż wszystko. Na mnie brzmią praktycznie tylko nuty hesperydowe, zielone i świeże, ale dołączona do nich wanilia sprawia, że mimo świeżości jest w tym zapachu słodycz i nawiązanie do klimatów orientalnych - bo Shalimar to właśnie Orient. I o ile tą wersję lubię, to ta wcześniejsza jest dla mnie nie do zaakceptowania, choć butelka jest piękna ;)









A na koniec kwiatowy słodziak o długiej nazwie - Ange ou Demon Le Secret elixir. Zawiera dość dużo cytrusów, jednak dodatek jaśminu, paczuli i wanilii sprawia, że zapach jest intensywny i zmysłowy. Używałam go również zimą, stąd jest najbardziej wyeksploatowany ze wszystkich. Jest też niewymagający, zawsze się z nim dobrze czuję, co w przypadku trzech poprzednich nie jest takie oczywiste.

Zapachy te idealnie nadają się na chłodniejsze dni, do swetra i cieplejszego szala (kolejny jesienny must have). Kto wie, jaki zapach będzie następnym ulubieńcem na jesień. Mam już pewne typy... 


Inspiring - MAC promo pictures

Jednymi z najbardziej oczywistych inspiracji dla każdego, kto interesuje się makijażem, są zdjęcia promocyjne sezonowych kolekcji. Owszem - zawierają i określają najnowsze trendy, pokazują kunszt MUA pracujących z marką, ale także pokazują fenomenalne przygotowanie pod względem scenografii, gry światła, kolorów i konwencji zdjęć beauty. Serdecznie polecam szczególnie zdjęcia jednej z moich ulubionych marek - MAC cosmetics. Poniżej wklejam zdjęcia, które skradły mi serce - nie tylko pod względem technik makijażowych czy innowacyjnych pomysłów na look, ale perfekcyjnego zgrania wszystkich elementów wymienionych wcześniej. Wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu, mam je jednak zapisane na dysku, lubię je przeglądać od czasu do czasu, dla odświeżenia.








Mój absolutny faworyt - kolekcja High Tea z grudnia 2004. Zdjęcie kojarzy mi się z Japonią (herbata i printy w tle). Niesamowite umieszczenie pełnego zestawu herbacianego na głowie modelki jest świetny :). Oprócz tego - fenomenalny pomysł z herbatą wylewającą się z serwetki, szczególnie w połączeniu z połyskującą - jakby mokrą - cerą. Podoba mi się także dobór kolorów - oliwki, brązy, zielenie - wszystko w ciepłych odcieniach, plus mocny róż na policzkach - to, co lubię najbardziej ;)



Styczeń 2007 i kolekcja z korektorami. Nie mam pojęcia, czy - i ewentualnie w jakim stopniu - przy powstaniu tego zdjęcia promocyjnego wykorzystano photoshopa :) Dobór modelki genialny - brak wyraźnego zagłębienia powieki dał miejsce do malowania. Do tego piękne usta. No i motyw dopasowywania puzzli - szczególnie w kontekście trójkolorowych palet korektorów, które zostały w tej kolekcji wypuszczone, każdy mógł znaleźć coś dla siebie, ewentualnie wymieszać swój odcień - to lubię ;)
 Kolekcja pomadek z września 2008, wprowadzająca nowe wykończenie szminek - cremesheen. Uwielbiam makro kadr, pokazujący usta i paznokcie w identycznym kolorze (trend, który pojawia się i znika w obiegu trendsetterek), oraz element łączący całość - słuchawka dopasowana do obu. Miałam kiedyś podobny telefon w ohydnym odcieniu wypłowiałej oliwki, teraz powiem szczerze - tęsknię za telefonami stacjonarnymi ;)
Blada cera tworzy piękne tło dla brzoskwiniowego różu.



 Tonacje cielistoróżowe pojawiają się też tu - w kolekcji Studio mists (wrzesień 2006). Bardzo podobają mi się mini kryzy okalające twarz. Co do makijażu - z jednej strony mistrzowski 'make up - no make up', z drugiej mocniejszy makijaż w odcieniach różu, śliwki i brzoskwini, podkreślający urodę modelki. Dokładnie zakamuflowane piegi, widoczne po prawej stronie, uczesana brew, lekko powiększone usta i podkreślone policzki (cudne!). Kontrast jest spory, ale obie części idealne - najlepiej patrzeć tylko na jedną część twarzy, zasłaniając drugą, łatwiej wyobrazić sobie całą twarz w wybranej konwencji ;)




I kolejne ze zdjęć, które powoduje u mnie natłok myśli i pomysłów. Zabawa światłem i cieniem w czarno-białej konwencji i mnóstwo linii w kolekcji Lash&Dash - zarówno od stroju, jak i - oczywiście - rzęs. reszta delikatna, brak czegoś wyrazistego na powiekach i ustach (oprócz lekko połyskującego błyszczyka w kolorze nude). Kwintesencja prostoty i ekstrawagancji jednocześnie :)


Na koniec dwa zdjęcia w konwencji lat 50.-60.




 Jedna z nowszych kolekcji (wrzesień 2012), promujących cienie, róże i błyszczyki formuły prolongwear kolekcja Office hours. Sekretarka i fashion victim jednocześnie (rozjaśnione brwi, paznokcie ombre, włosy z pasemkiem w kolorze 'niezdrowym'), w biurku której dużo MACowych przyborów biurowych. Przygarnęłabym całość, nie wyłączając spinaczy i kalkulatora. Sklepy papiernicze często poprawiają mi nastrój lepiej niż kosmetyczne :)


Na koniec mała zapowiedź, polecam poradzić się wyszukiwarki w sprawie kolekcji grudniowej na zimę 2012. Glamour Daze zdjęciem promocyjnym przypomina mi troche kombinację Lany del Rey i amerykańskiej gospodyni domowej z lat 60. Znowu róż, kreska na powiekach i usta zupełnie nude. Podoba mi się manicure - trochę słodki, trochę rockowy, na czarnym tle plama mięty... nasuwa mi się powiązanie z chanelowym manicure z wiosennego pokazu tego roku.

czwartek, 13 września 2012

Inspiring... Anna Sui SS 2013 NYFW


 
Pat McGrath była główną makijażystką na pokazie Anny Sui na tegorocznym Fashion Week. Graficznie i kolorowo, bardzo w stylu Pat ;) jak wrażenia?

źródło:style.com







środa, 12 września 2012

Trendy

Jeszcze nie zdążyłam ogarnąć wszystkich nowych kolekcji makijażowych na jesień/zimę 2012-13, a już trzeba szykować się na wiosnę przyszłego roku :) Fashion Week w Nowym Jorku trwa od 6-13 września, a już można przebierać wśród nowości. Najbogatszym źródłem wydaje się być Twitter, na którym roi się od przecudnych zdjęć (no dobrze, zdjęcia są różne, ale zawartość...)
Ta paletka jest podobno jednym z najmodniejszych akcesoriów na wiosnę przyszłego roku, wykorzystywano ją na wielu pokazach, na których pracowali makijażyści MACa. Wygląda ciekawie?


Bezpośredni odnośnik do obrazka
Angel Sanchez
Tory Burch