środa, 6 listopada 2013

Świąteczne kolekcje na 2013 rok

Już niemal słychać dzwoneczki w 'Last Christmas', więc pora na porcję obrazków tytułowych dla kolekcji zimowo-świątecznych 2013 ;)


Wrzucałam już ten obrazek na profil FB. I tak jak pisałam - niby wszystko wygląda tak, jak zawsze w kolekcjach świątecznych Chanel, ale usta mają dużo wyraźniejszy kontur i satynowy efekt, kreska pod okiem jest wyraźniejsza, brwi mają mocniejszy zarys, a różu wyjątkowo niewiele. Poza tym uwielbiam Jac we wszystkich visualach Chanel, więc to chyba mój faworyt.


Uważam, że visuale Dior bardzo mocno się poprawiły. Stały się bardziej fashion niż były, jeszcze 3 lata temu wyglądały karykaturalnie. W dalszym ciągu przy ich tworzeniu skandalicznie widać użycie fotoshopa (bo oczywiste jest, że przy wszystkich się go wykorzystuje). Fenomenem jest dla mnie modelka ze zdjęcia, według mnie dużą krzywdę robi jej fryzura - powoduje, że nie bardzo wiadomo, gdzie kończy się czoło, a zaczynają włosy. Sam makijaż jest kwestią gustu, podoba mi się kolor ust, ale raczej nic więcej.



MAC jest klasą samą w sobie. Każdy visual jest idealnie dopracowany, mocny makijaż jest równoważony burzą rudych włosów...  Złoto jest, fiolety też - MAC bawi się tonacjami - ciepły kolor różu na policzkach nie gryzie się zbytnio z chłodnym odcieniem ust i cieni do powiek. Duży plus dla MACa :)


Bardzo teatralny i przerysowany makijaż, cieniutkie, makaronowe brwi w dziwnym odcieniu i głowa ubrana w tubki Lip Tarsów... nie rozumiem :)


W Make Up For Ever trochę bardziej artystycznie, znowu z toną fotoshopa, kolor ust na plus, ciekawy wzór ułożony z kryształków, piękny policzek... Bardzo mi się podoba.


NARS wpisuje się trochę w konwencję Diora, mocne, kocie oko w granacie, lekko podkreślone policzki i klasycznie czerwone, połyskujące usta. Zdecydowanie wersja mocno glamour, szczególnie z fryzurą ;) Bardzo klasyczne podejście do kolekcji świątecznej.
Teraz czekamy na produkty :)

1 komentarz:

  1. Lip tars mnie rozwaliły ale tona PSu w MUFE...? Po co... :/

    OdpowiedzUsuń