niedziela, 22 grudnia 2013

co słychać? no właśnie...

no bo przecież Boże Narodzenie, 'Last Christmas' w centrach handlowych molestuje uszy już od początku grudnia, a śniegu nie ma (i prawdopodobnie nie będzie)...jak można wobec tego te hamerykańskie łajt i snołi krismasys znieść? Przecież za oknem klimaty niby 'Autumn leaves' w wersji Evy Cassidy!

W normalnych, mroźnych i zimowych klimatach, zasłuchiwałabym się Stingiem, Michaelem Buble albo Joni.


No ale takich warunków nie ma. Dodatkowo pani Martyna Jakubowicz skrzywdziła nie tylko 'Big Yellow Taxi' wyżej wymienionej (potoczna nazwa: "Asfalt Naraja" :P), ale także "Rzekę". Szkoda, że nikt pani Martynie nie powiedział, że niektórych rzeczy po prostu się nie robi...

Czego tu słuchać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz