czwartek, 12 grudnia 2013

Opalamy się ;)


Wszystkim raczej odradzam noszenie bronzera zimą, ze względu na jego nienaturalność i brak zgodności z zimowym światłem, ale sama stwierdziłam, że jestem tak okrutnie blada, że sam róż mi nie wystarcza. Stwierdziłam, że zobaczę, co mogę znaleźć od ręki, na szybko i niedrogo, gdyby jednak nie podobał mi się efekt. Oczywiście w kufrze mam dużo bronzerów, ale zazwyczaj nie chce mi się wyciągać wszystkiego z kosmetyczek, żeby zrobić rano makijaż. Samo przekopywanie się przez zasoby Zuki trwałby więcej niż poranne dorabianie twarzy :) 
Po przejrzeniu interesujących opcji zdecydowałam się na Catrice - Sun Glow Matt Bronzing Powder. Przy okazji zakochałam się w nowej, bardzo klasycznej kolekcji makijażowej tej marki - Feathers & Pearls
Ale wracając do zakupów. Bardzo poręczne puzderko, wyjątkowo porządne, choć bez lusterka, kryje matowy i dość ciemny puder (mam wersję Medium Skin).

 




Jak widać puder jest dobrze napigmentowany, ale dzięki swego rodzaju transparentności da się go bardzo ładnie rozetrzeć. Nie jest zupełnie matowy, raczej wtapia się w skórę, uzyskujemy satynowe wykończenie makijażu. Zdecydowanie nie pozostawia "brudnych placków" na policzkach ;) Szukałam czegoś w typie ocieplającym karnację, dlatego jestem z niego bardzo zadowolona. Jednak jeśli ktoś nie przepada za rudawymi tonami w produktach brązujących - nie polubi się z Sun Glowem. Pierwsze kilka użyć pozwala stwierdzić, że trwałość na twarzy jest bardzo dobra. Trzyma się od nałożenia do zmycia. Lubię!


Powyżej skład dla zainteresowanych.

2 komentarze:

  1. Wygląda całkiem sympatycznie, ale muszę się mu przyjrzeć na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze mu robi mocna pigmentacja połączona z poślizgiem - można go dobrze rozetrzeć, więc łatwość użycia gwarantowana. Jedyne co może nie grać, to odcień ;)

      Usuń