czwartek, 30 maja 2013

Kolejny nudny lakier :)

Jak nie wiem, na co się zdecydować, a potrzebuję do szczęścia nowego lakieru, zawsze wybieram kolory nude. Pewnie dlatego, że te zużywam najszybciej i najskuteczniej :)




Piękny "siniaczek", czyli beż solidnie podbity szarością, z shimmerem, który w zwykłym dziennym świetle nie istnieje, za to w świetle sztucznym/intensywnym słońcu ujawnia się iskierkami w kilku kolorach. Uwielbiam kolory, które powodują, że moje ręce wyglądają na opalone :) Krycie jest umiarkowane, przy dwóch warstwach lakier prawie kryje białe końcówki paznokci. Ja nakładam trzy. Trwałość całkiem przyzwoita jak na lakier za 6 złotych. Robi się jeszcze lepsza, jeśli od ceny odejmiemy 40% :P
Dla mnie zdecydowanie lovely :)

2 komentarze: