wtorek, 8 stycznia 2013

Denko grudzień

Niedużo, ale jednak:


Ukochańce, o nich już było, więc nie będę więcej pisać, następcy już w użyciu.


O Sensuous też już było. Myślę, że się kiedyś ten zapach powtórzy ;)


Lakier "Professional touch" (sic!), który nosiłam na sesje. Koszmarek kupiony tylko dla małej pojemności. Nigdy wcześniej nie widziałam, żeby lakier do włosów w sprayu wylewał się z opakowania. Oprócz tego wydziela paskudny odór i baaaaaaaardzo mocno klei. 


Na koniec ukochana odżywka. Wrzucają ją do mojej ulubionej farby do włosów - Casting Creme Gloss L'Oreal. W tym miesiącu zużyłam ze trzy opakowania (bo zazwyczaj zbiera mi się zapas, który potem wykorzystuję). Uwielbiam za natychmiastowy efekt zmiękczenia i wygładzenia włosów, nadanie im "sypkości" i lekkości (mam ciężkie włosy, jest ich dużo, lubią się suszyć i puszyć). Jak ktoś zna dostępny w sprzedaży zamiennik tego cuda, to proszę o namiary. Jedyne ale - mogłaby trochę inaczej pachnieć, bo zapach chemicznych porzeczek, trzymający się na włosach do następnego mycia, to nie jest to, co lubię. Na moje nieszczęście - działanie jest ważniejsze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz