wtorek, 18 grudnia 2012

Wszyscy mają Yankee Candle...

...  ja kupiłam świeczkę Brise (a raczej Glaze) w promocji Rossmanna za ok.9 zł. Jeszcze trochę czasu potrzebuję, żeby wydać na świecę ok. 100 zł - tak na temat YC. Dodatkowo świece w TKMaxxie oscylują w granicach 50-60 zł, myślę, że tam zaopatrzę się później (Cynthia Rowley w wersji pomarańczowej, albo Calvin Klein...). Kiedyś twierdziłam, że świece są zbędne, więc to i tak postęp.  Na razie pachnie u mnie dyskretnie pikantną pomarańczą. A dodatkowo ta naklejka w śnieżynki ;)

 Oprócz tego wzięłam się za następną partię pierników, od razu je ozdobiłam i są:




A jako że zima przyszła, zakwitł mi storczyk :) 


10 komentarzy:

  1. ja tam kupuję świeczki w biedronce ;p
    śliwkowe podgrzewacza wystarczają mi w zupełności :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zdziwiło, że te biedronkowe tak mocno pachną (przynajmniej te większe). No to może też sobie zanabędę ;)

      Usuń
  2. Ja zawsze lubiłam świece i do dziś je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też jest żal dać 100 zł za świeczkę, jednak to nie dla mnie. Wystarczają mi tańsze świeczki. Za to równie dobrze mogę mieć jakiś dobry kosmetyk albo po prostu ciuch.
    Pierniczki wyglądają bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no więc właśnie, stówa piechotą nie chodzi ;)
      Dzięki ;)

      Usuń
  4. Ja też mam tą świeczkę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczową? :) Jakaś telepatia czy cuś? ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. O tym też myślałam. Ale świeczka ma bardziej "otwarty" płomień, to lubię ;)

      Usuń