wtorek, 24 września 2013

Natura natura natura - niby ze skeczu Mumio :)

No i poszłam ja tam :) i odwrotnie do Obsession, która miała problem z wyegzekwowaniem rabatu, kupiłam Tatuaże za 13 zł. A było ich cztery :) 






Biała perła, miałam nadzieję, że będzie bardziej kryjący. Myślę jednak, że jako jasna baza pod kolorowe cienie będzie działać dość dobrze. 


Matowa czerń, na zbliżeniu wygląda jakby miała granatowe drobinki, w rzeczywistości ich nie zaobserwowałam...Testy dodatkowe niedługo ;)


Turkus/niebieski, który chciałam najbardziej ze wszystkich. Mocno iskrzący, ładnie kryje. A chciałam go dlatego:


 :)


A to złośliwiec, który jeszcze bardziej sprawił, że tęsknię za latem... niby brąz, cieplutki, a do chłodniejszych typów też pasuje. Lekko srebrzysty, a z brązową bazą... Na razie faworyt.

 

I nałożone. Konsystencja wydaje mi się przyjaźniejsza niż innych cieni w kremie (np. MUFE), ale to też trzeba zweryfikować. Dam im trochę czasu, zobaczymy, jak się odwdzięczą ;)

2 komentarze:

  1. Mam dwa cienie ale ich praktycznie nie używam. Uwielbiam pait poty M A C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale Paint Potów nigdy nie testowałam ;) za to Paint był super (ten tubkowy)... Ja bardzo lubię cienie w kremie, ale koniec końców rzadko używam, może dlatego szkoda by mi było leżących PP ;)

      Usuń