środa, 26 września 2012

Zmywające combo

Do demakijażu/mycia twarzy nie używam wody, za bardzo wysusza mi skórę. I o ile na sesjach używam przeróżnych chusteczek do demakijażu, albo dla dzieci (ściągają makijaż lepiej niż te do demakijażu), to na sobie stosuję ukochane i przetestowane combo:


Micel Bourjois (teraz w promocji Rossmanna za 10 zł z groszami) świetnie i bez podrażnień ściąga cały makijaż z twarzy, a tonik nagietkowy w przeciwieństwie do reszty toników, nie tylko Ziaji - naprawdę robi różnicę. Koi i rozjaśnia skórę, łagodzi zaczerwienienia i jest po prostu genialny. Dodatkowo kosztuje niewiele ponad 5 zł.
Na to krem - i można tworzyć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz