poniedziałek, 29 października 2012

Not like the movies OPI



 Ciąg dalszy sagi filmowej, tym razem wytwórnia OPI, a post dotyczy lakieru 'Not like the movies'. Piękny w butelce, piękny na paznokciach, ale trwałość bez topa - grrr... mam wrażenie, że większość opików jest u mnie gorzej tolerowana pod tym względem, niż jakieś tanie lakiery no name - stąd starte końcówki po jednej nocy (sic!). Dodam jeszcze tylko, że jest to lakier mało kryjący, wydaje mi się świetny do kombinacji layeringowych. Krycie na zdjęciach to 4 warstwy - dobrze, że sechł błyskawicznie... 

Niestety na zdjęciu nie widać zasadniczej cechy lakieru. Oprócz metaliczności i srebrnych mikrodrobinek, lakier opalizuje na szarozielono, różowo i fioletowo.



Czy u Was lakiery OPI też trzymają się tak fatalnie??

2 komentarze:

  1. U mnie OPIki w zależności: od 3ch dni do 2ch tygodni ( vodka &cavior!) Ten OPIk jest piękny echhhhh ;)

    OdpowiedzUsuń