poniedziałek, 1 października 2012

co słychać? Jessie Ware


Całość niezwykle dograna, fryzura, makijaż, marynarka i naszyjnik, a do tego ascetyczne tło i bardzo przyjemna piosenka. Przyjemnie się ogląda, długo później - nuci ;)
Bardzo charakterystyczna jest kreska na oku Jessie, zaczyna się w połowie oka, co sprawia, że zewnętrzne kąciki oczu wydają się bardziej opadające. Dość duże ryzyko, ale nie powiem, żeby wyglądało to źle...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz