środa, 14 listopada 2012

Wrocławianki na kawę! Giselle

Dziś nietypowo. Będzie niezawiniona reklama :) Odkryłam cudne miejsce. Nie, nie sama, w zasadzie odkryła je przede mną Gosia. A że byłam dziś w okolicy... ;) 
W tej okolicy zazwyczaj wpadam na muffina/cupcake'a z kawą do Muffiniarni, ale dziś było inaczej. Weszłam po trzech schodkach do nieoznakowanego jeszcze lokaliku i znalazłam się w Paryżu :) Giselle to ceglane ściany, biało-czarne elementy wystroju, eleganckie fotele... Kelnerki w białych koszulach. Od razu pomyślałam - tu będzie drooogoooo (tak, tak, mentalnie jestem Szkotem ;P)... ale twardo zaczęłam zamawiać.
 zdjęcie z przyczajki :D ciągle się krępuję...

Po kilku perypetiach (nie mieli terminala, a ja gotówki, na szczęście bankomat jest niedaleko) zasiadłam nad podwójnym espresso macchiato i croissantem, do którego mogłam wybrać sobie dżem, krem i powidła (ze stolika nieopodal). Wcinając zorientowałam się, że w menu są również śniadania (francuskie, Giselle, itp. - do pieczywa jest jajko, dżemy i różne rodzaje pieczywa). Pomysł rewelacja!
 
Bardzo serdecznie polecam, wszystko pyszne i niedrogie - mój zestaw to 12 zł - a klimat...bezcenny. W tle lecą francuskie hity z lat od 20. do 60. a na ścianie zawiśnie jeszcze wieża Eiffla - Giselle istnieje na mapie Wrocławia od soboty, jeszcze nie zdążyli powiesić ;)
Mniam!


9 komentarzy:

  1. e taaaam. szewska pasja to była a nie jakieś żizele ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam,fajnie jest, trzeba nalot blogerski zrobić :>

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O której Cię odebrać z dworca? :) Przyjedziesz, pójdziemy :)

      Usuń
  3. Przechodziłam obok niej ostatnio i nie weszłam, bo wybrałam Muffiniarnię, a teraz żałuję :/ Bardzo ładnie się to na zdjęciach prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie tylko na zdjęciach ;) A Muffiniarni nie żałuj,też jest super. To jest po prostu zupełnie i kompletnie co innego :) Szewska robi się coraz fajniejsza...

      Usuń
    2. ej kurde, nie dam się :D
      z szewską pasją też było zajebiście. i nazwa była lepsza ;p

      Usuń
    3. ale na spotkanie się piszę, może być nawet w tygodniu, bo to zaraz koło historii sztuki :D

      Usuń
  4. Ja w tym nie dam rady ;) Ale przyszły... :)

    OdpowiedzUsuń